niedziela, 9 czerwca 2013

Rozdział #28

...Rano obudził mnie blask słońca, który raził mnie w oczy.Zwlekłam się z łóżka, wzięłam komórkę do ręki i zobaczyłam, że była już 12:00. Po wczorajszym dniu musiałam się wyspać.Odłożyłam telefon z powrotem na szafkę nocną i "poczołgałam się" w stronę łazienki. Umyłam się, ubrałam i uczesałam. Wyszłam odświeżona z .łazienki i podeszłam do gniazdka z prądem gdzie leżał naładowany już IPad. Odpięłam kabel od gniazdka i podniosłam IPad'a. Postanowiłam go włączyć.Nacisnęłam przycisk, a on się zaświecił, dawno już nie grałam w gry na nim.Zauważyłam, że mam na nim "Pou"[Jak ktoś nie wie co to, to proszę do "Google"] . Nacisnęłam na tę aplikację i w mgnieniu oka gra się włączyła.Nawet nie zauważyłam, że cały czas stałam, ponieważ wiedziałam,że będę grać dość długo,usiadłam przy biurku, a IPad'a oparłam o róg biurka.Zaczęłam tworzyć swojego "Pou".Wyglądał słodko. Grałam z jakieś 30 min. Gdy skończyłam dałam mojemu Bąbelkowi [Aresowi] jeść, oraz Jasmince. Następnie zbiegłam po schodach i kierowałam się ku kuchni.Gdy już tam byłam i robiłam sobie kanapki, zauważyłam kogoś w oknie. Przyglądnęłam się i zobaczyłam Willa!Nagle do kuchni wszedł Liam. Szybko się odwróciłam i zasłoniłam ciałem okno.
O..no..cześć kochany..heh... - Wyjąkałam .
No cześć księżniczko, jak się spało?? - Spytał podchodząc do mnie.
Dobrze.... - Odpowiedziałam.
Szybko wzięłam go za ręce i odprowadziłam od okna, by Will go nie zobaczył.
Coś się stało?? - Spytał za lekkim niepokojem.
Nie...po prostu..chciałam ci zrobić śniadanie, jako niespodzianke....umm...tak. - Wyjaśniałam na poczekaniu.
Tak..? No dobrze ... - Powiedział i delikatnie zaczął mnie całować.
Objął mnie w pasie,a ja jego głowę, mierzwiąc mu włosy.Oparłam się o blat i dalej go całowałam.Przenieśliśmy się do salonu na kanapę. Liam to zaczął całować moją szyję, było to bardzo przyjemne. Nagle poczułam jego dłoń pod moją bluzką, przeszły mi ciarki.Czułam ciepło jego ciała, był w samych bokserkach.Jednak przeraziłam się, że może dojść do nie porządanych skutków, więc przerwałam.Wyjęłam jego rękę z pod mojej bluzki.Wstałam, dałam mu buziaka i już chciałam iść do kuchni, kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi.
Ja otworze! - Krzyknęłam i podbiegłam do drzwi.
Przekręciłam zamek i otworzyłam, w progu ujrzałam Willa.Bardzo się przeraziłam, bo przecież ja mu nakłamałam, że mieszkam z babcią!!
Hej Will szybko chodź. - Powiedziałam nie dopuszczając go do słowa. - Zaraz wracam! - Krzyknęłam i zamknęłam drzwi.
Poszłam z Willem do ogrodu i usiedliśmy na ławce.
Ej Nati czy coś się stało?? - Spytał lekko zaniepokojony.
Nie, tylko....umm.. ja muszę ci coś powiedzieć! - Powiedziałam z podniesiony głosem.
Tak? - Spytał już dość przestraszony.
Po prostu..ja, ja cię okłamałam.....Pamiętasz jak ci mówiłam, że wyprowadzam pieska babci itd.?
Tak - Przyznał.
To wszystko...to kłamstwo. - Powiedział w smutku. - Tak naprawdę mieszkam z zespołem 1D, a Jasminka jest ich...Przepraszam za kłamstwo, ale myślałam , że jak ci powiem prawdę to mnie znienawidzisz.
Will był lekko przestraszony...

Paynowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz