sobota, 1 czerwca 2013

Rozdział #24

...Obudził mnie hałas.Louis i Niall kłócili się o ciasteczko.
"Jejku, znowu o taką błahostkę" - Pomyślałam przecierając oczy.
Wstałam z łóżka i je pościeliłam.Gdy już to zrobiłam popełzłam w stronę łazienki.Umyłam się, ubrałam  i pomalowałam. Gdy już to wszystko zrobiłam, wyszłam z łazienki, dałam Aresowi jeść i zeszłam na dół.Chłopaki nadal kłócili się o ciastko, a gdy mnie zobaczyli szybko udali, że nic się nie dzieje.
Cześć chłopaki. - Powiedziałam.
Ym...no cześć - Powiedział Niall, chowając ciastko za plecami.
Cześć Natii. Jak się spało? - Spytał Liam dając mi całusa w policzek.
Czy ja dobrze słyszę? Natka już wstała? - Powiedział Zayn wystając z kuchni.
Tak, a co? - Powiedziałam zainteresowana.
To, że mam tu dla ciebie śniadanie.Mam nadzieję, że lubisz sałatkę grecką. Hm? - Powiedział pytająco Zayn.
No pewnie!Podasz mi talerz? - Spytałam zachwycona.
No pewnie, trzymaj. - Wzięłam talerz ze śniadaniem i poszłam do jadalni gdzie była reszta.
Zaczęłam jeść.Sałatka była przepyszna.
Jak ty możesz to jeść moim zdaniem to obrzydliwe!Fuj! - Powiedział Louis.
No widzisz...dla mnie to smaczne.Nie każdy lubi ten smak. - Powiedziałam przerywając posiłek.
Już po 5 min. mój talerz świecił pustkami.Poszłam do kuchni go odłożyć i wróciłam do jadalni.
Chłopaki. - Powiedziałam.
Taaak? - Powiedzieli chórem.
Idziemy dziś na dyskotekę o 19:00?? - Spytałam.
No pewnie - Powiedział Niall, w imieniu wszystkich.
Reszta przytaknęła.
Dobra, ja idę na razie do swojego pokoju, wy róbcie co chcecie. - Powiedziałam stawiając nogę na pierwszym stopniu i patrząc na nich przez ramię.
Wyszłam po schodach na piętro i już po chwili byłam w moim pokoju.Nagle zadzwoniła mi komórka, to była moja mama.Odebrałam.
Halo?Hej mamo. - Przywitałam się.
Hej Natii. - Powiedziała mama. - Jak ci się mieszka u Leny??
Zupełnie zapomniałam powiedzieć tego rodzicom, przecież nie mieszkam u Leny tylko obok niej w domu 1D!
Yyy...no właśnie miałam ci coś powiedzieć... - Zaczęłam. - No bo ja nie mieszkam u Leny tylko obok niej w domu 1D.Bardzo cię przepraszam tak jakoś wyszło, ale nikomu tu nie przeszkadzałam, więc się zgodziłam. Wiem, że teraz będziesz miała mi to za złe, że ci tego nie powiedziałam, ale jakoś nie pomyślałam o tym.No i...
Ale Natii!! - Przerwała mi mama - Nie panikuj, nie mam ci tego za złe i dobrze, że się zgodziłaś.Jeżeli jest ci tam dobrze to popieram twoją decyzje tak jak i tata.Stajesz się odpowiedzialna i jesteśmy z tego dumni...pamiętaj.
Dziękuje mamo! - Powiedziałam z zachwytem.
Proszę córciu, ja już muszę kończyć. Kocham cię Pa! - Powiedziała żegnając się.
Ja ciebie też, Pa! - Powiedziałam i się rozłączyłam...

_________________________________________
Wszystkiego najlepszego z okazji "Między Narodowego Dnia Dziecka"!!
(Każdy z nas nawet dorośli są teraz dziećmi [ nie zapominajmy o tym, że oni też mają rodziców]!!
{Zmiana w info pkt.2}
Paynowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz