środa, 15 maja 2013

Rozdział #12

...Gdy rano się obudziłam, zobaczyłam, że wszyscy już wstali i jedzą śniadanie.
Mogliście mnie obudzić. - Powiedziałam dając całusa  Liam'owi.
Poszłam się ogarnąć, bo miałam ogromną szopę na głowie.Na szczęście szybko doprowadziłam się do ładu.Wyszłam z łazienki.Gdy wchodziłam do salonu potknęłam się na schodku i wpadłam na Harr'ego który właśnie z tamtąd wychodził.Szybko się pozbierałam, ale niestety Liam to zobaczył i odrazu zareagował.
Nati co ty robisz? - Spytał z ironią.
Nic tylko się potknęłam na schodku i wpadłam na Harr'ego. - Wyjaśniłam.
Dobrze nie ważne. - Dał mi całusa i wyszedł na balkon.
Usiadłam na kanapie i zaczęłam jeść przygotowane śniadanie.Lou zaczął do mnie coś  mówić, po chwili już rozwinęła się rozmowa.Gdy już zjedliśmy wszyscy śniadanie, Zayn podsunął nam pomysł byśmy poszli na miasto.Wszyscy się zgodziliśmy. Zanim wyszliśmy oddaliśmy Jasmin do opiekunki zwierząt.Musiałam jeszcze po drodze iść do domu zobaczyć jak tam Ares bo go zostawiłam na cały dzień i noc.Szybko znaleźliśmy się w moim hotelu. Powiedziałam im żeby zaczekali na zewnątrz.Weszłam do pokoju i zobaczyłam Aresa, który  bardzo się ucieszył na mój widok.Wzięłam karmę dla zwierząt i go nakarmiłam. Gdy tylko zjadł, założyłam mu obrożę i zapięłam smyczkę.Wyszłam z hotelu i wszyscy poszliśmy w stronę miasta.Nagle zobaczyłam super sklep z ciuchami.Wszyscy tam weszliśmy, nawet Ares chodź jest zwierzęciem.Oglądaliśmy ciuchy z 20 min. ja wybrałam tylko kilka rzeczy ( LINK - bez butów ) i je kupiłam, inni też coś sobie kupili.Wyszliśmy ze sklepu. Niall zaproponował nam lody, więc poszliśmy do budki z lodami.Kiedy już przy niej staliśmy zaczęliśmy mówić jakie chcemy - Niall zbierał "zamówienia".Ja chciałam pistacjowe i kawowe,Lou chciał smerfowe, Zayn waniliowe, a Liam ciasteczkowe.Za to Niall wybrał sobie kokosowe.Poszedł zamówić.My usiedliśmy przy malutkim stoliku przy budce.Po chwili Niall przyniósł nam tackę z lodami (Były w pucharkach).Zaraz wszystko zjedliśmy i poszliśmy do parku bo ja chciałam zobaczyć wiewiórke. Niestety wszyscy się wlekli jak osły...
No chodźcie szybciej! - Ciągnęłam ich za ręce. - No prędzej!Bo jej już nie będzie!
W końcu się ruszyli i szli szybciej.Po chwili byliśmy już pod drzewem gdzie siedziała wiewióra.Wyglądała słodko.
No popatrzcie tylko jaka ona słodka! - Powiedziałam.
Tak słodka jak ty. - Powiedział Liam dając mi całusa.
Patrzyliśmy na nią jeszcze z 5min. później chodziliśmy po parku i rozmawialiśmy.Robiło się chłodno, a Aresowi chciało się jeść, więc poszliśmy do hotelu chłopaków.Po drodze oglądaliśmy bilbordy na wierzowcach, nie które były dość śmieszne.Gdy byliśmy już na miejscu,dałam Aresowi trochę szynki z lodówki chłopaków,ponieważ był głodny a ja nie miałam nic dla niego do jedzenia.
Ej, a może pójdziemy do hotelowego basenu na dach? - Zaproponował Zayn.
Sprawdzę tylko czy mam strój w torebce...- Powiedziałam.. - O jest!
Nosisz strój kąpielowy w torebce? -Spytał Louis.
Tak, na wszelki wypadek - Zaśmiałam się. - Idę się przebrać.
Poszłam do łazienki przebrać się w mój strój kąpielowy. ( LINK )Szybko się przebrałam i wyszłam do chłopaków,owinięta ręcznikiem.Chłopcy byli już przebrani.Wszyscy poszliśmy na dach gdzie był basen, Arusia zostawiłam z szynką.Wsiedliśmy do windy.Gdy już byliśmy na dachu przy basenie odkryłam ręcznik.
Wow...wyglądasz bardzo seksi - Powiedział Harry,puszczając do mnie oczko.
Dzięki. - Odpowiedziałam wstydliwie.
Harry!Guza szukasz? - Powiedział Liam którem nie podobało się zachowanie Harr'ego.
Nie....mówie tylko fakt. - Wyjaśnił Harry.
NIe kłóćcie się tu! - Krzyknęła reszta.
Wszyscy razem weszliśmy do basenu i zaczęliśmy się kąpać i podtapiać.Gdy wyszłam z basenu Liam wyskoczył za mną, wziął mnie na ręce i skoczył do wody.Bardzo mnie to zaskoczyło, ale bardzo mnie rozśmieszył, więc dałam mu buziaka.Bawiliśmy się tak do północy.Później wszyscy poszliśmy do apartamentu, przebraliśmy się i poszliśmy spać, oglądając film...

Paynowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz