sobota, 25 maja 2013

Rozdział #18

...Obudziły mnie dwa mokre jęzory Jasminki i Aresa.Przeciągnęłam się i wstałam.Popełzłam zaspana do łazienki, a pieski zbiegły na dół po schodach.Gdy byłam już w łazience, umyłam się,uczesałamubrałam . Gdy już całkowicie doprowadziłam się do ładu, siadłam przy biurku i otworzyłam mojego laptopa.Bardzo go lubiłam, ponieważ był on z firmy "Apple" . Posprawdzałam pocztę i inne takie bzdety, ale weszłam również na stronę blogger.com.Mam tam swojego bloga w którym opisuje moje życie.Dawno już nie wstawiłam posta, więc zaczęłam pisać.Już po 5 min. post był gotowy.Jeszcze tylko małe obróbki i gotowe wrzuciłam go.Gdy już wszystko załatwiłam, zamknęłam kompa i wyszłam z pokoju.Chłopcy jeszcze spali.Postanowiłam, że wejdę do pokoju Liam'a i go obudzę.Cichutko jak myszka wyszłam po schodach na ostatnie piętro i weszłam do pokoju Liam'a.Zamknęłam drzwi i podeszłam do łóżka gdzie spał.
"Słodziak" - Pomyślałam sobie.
Pocałowałam go w czoło i powiedziałam " Dzień Dobry, już rano".Liam otworzył swe piękne oczy i wciągnął mnie do łóżka.Zaczęłam się śmiać i w ten sposób obudziłam wszystkich domowników.Śmiałam się i siedziałam jednocześnie na Liam'ie,którego najwyraźniej to tak samo bawiło jak mnie.Nagle do pokoju Liam'a wszedł Harry.
Upsik....przepraszam. - Powiedział Harry otwierając drzwi i zaraz je zamykając.
Zeskoczyłam z Liam'a na własne nogi i dosłownie wyciągnęłam go z łóżka.Zrobiłam tak u każdego z chłopców i każdego wysłałam do łazienki, a sama poszłam zrobić śniadanie.Po chwili chłopcy już byli w jadalni i obżerali się śniadaniem, które przygotowałam.Po chwili dołączyłam do nich.
Smacznego - Powiedziałam i zaczęłam jeść.
Odpowiedzieli mi to samo.Gdy skończyliśmy jeść, postanowiłam umyć naczynia.
Nie, czekaj włożymy to do zmywarki. - Powiedział powstrzymując mnie Niall.
Nie trzeba umiem pozmywać. - Powiedziałam odrzucając propozycje wyręczenia mnie przez maszyne.
Po śniadaniu zasiedliśmy przed telewizorem.Louis wybrał nam jakiś film, ale był nudny, więc przy następnym wyborze pomógł mu Zayn.Oglądaliśmy filmy do 15:00.Chciało nam się jeść, więc postanowiliśmy iść na piknik. Ja się przebrałam bo na dworze zrobiło się chłodniej.Już po 10 min. byliśmy na łące i rozkładaliśmy koce i koszyki z jedzeniem.Gdy wszystko było gotowe połozyliśmy się na kocach i gadaliśmy.Ja leżałam wtulona w Liam'a....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz