...Następnego dnia obudził mnie mokry i zimny jęzor Aresa.Jeszcze dość oszołomiona poszłam do łazienki.Przemyłam twarz i trochę odprzytomniałam.Spojrzałam w lustro i ujrzałam potwora!Po chwili zorientowałam się że to przecierz ja,tylko z rozczorchaną fryzurą.Wziełam pierwszy lepszy grzebień.Już po jakiejś godzinie udało mi się dojść do normalności.jeszcze się ubrałam i umyłam. Gdy wyszłam z łazienki zauważyłam że wszyscy jeszcze śpią.Ukradkiem wtargnęłam do kuchni i jak najciszej potrafiłam zrobiłam naleśniki,ponieważ to była moja specjalność.W tym samym czasie usłyszałam głos:
Co tu się dzieje? - Powiedział Liam.
Delikatnie objął mnie w pasie i podniósł do góry.
Liam!Co ty wyprawiasz!!-Wykrzyczałam w przerwach napadu śmiechu.
Przez te całe wybryki zbudziliśmy resztę.
Eh...nie dacie innym pospać?-Zapytał zaspany Harry
E tam...niech robią co chcą i tak nie ma nic lepszego w TV.-Powiedział Zayn przełączając kanały.
A tak wogule to dajcie im spokój!Ważne że jest pożądne śniadanie-Powiedział uśmiechnięty Niall.
Przepraszamy,nie chcieliśmy was budzić-Powiedziałam
Mów za siebie Zwierzaczku.Ja chcialem ich obudzić-Wyszeptał mi do ucha Liam.
Ja znowu zaczęłam się śmiać..
Może wyskoczymy po południu do centrum handlowego?-Zapytał Zayn.
A później do KFC-Zaproponował Niall.
Dobra,świetny pomysł-Powiedział się dotychczasowo milczący Louis.
Tóż po 14:00 pojechaliśmy to centrum hadlowego.Ares i Jasmin zostali w domu ponieważ widać było że Ares bardzo ją lubi.
Gdy wchodziliśmy do pierwszego sklepu Liam pocałował w policzek.Po jakimś czasie podeszły dwie fanki One Direction.Widać było po chłopcach że nie robi to na nich wielkiego wrażenia,jakby to było ich codziennością.Klilka godzin później.Chłopcy zamówili jedzenia tyle ile by starczyło na rok!Ja wzięłam sobie jednego cheesburgera i małe frytki oraz nughetsy na wynos,ponieważ gdy wrócę do domu dam troszkę Aresowi.Po powrocie do hotelu nie mogłam się ruszać.Nagle zadzwonił telefon.To był Liam.
Co się stało?
Chciałbym cię zaprosić do nas do hotelu.-Powiedział.
Ym no pewnie..-Powiedziałam zdziwiona, bo niedawno się widzeliśmy..
Po 20 min. byłam juz w ich hotelu.
No więc?-Spytałam
No więc nic-Odpowiedział Zayn.
O co tu chodzi?. - Spytałam
Spytaj Liam'a. - Powiedział Louis.
Liam po co mnie tu zaprosiłeś?
Chciałem Ci zrobić niespodziankę dlatego,musisz mieć zawiązane oczy.-Powiedział Liam.
Niespodzianke? - Gdy to powiedziałam dałam mu całusa w usta, już po chwili zaczęliśmy się namiętnie całować.
Ej! Zakochańce idźcie już!Mamy dość tych widoków! - Krzyknął Harry.
Liam się nieco zarumienił, ja też.Wyszliśmy z Liam'em przed hotel.
Dobrze,a teraz zwierzaczku,zamykaj swoje śliczne piwne oczy.
,,Ciekawe co to.." - Myślałam.
Szliśmy tak razem z 30 min.
No i już jesteśmy. - Powiedział Liam.
Liam! To jest piękne! - Powiedziałam zachwycona.
Na wielkim kocu stały świece, koszyk piknikowy z winem, kieliszkami i ciastem.Wszystko to było nad małym jeziorkiem,wszystko stawało się jeszcze piękniejsze przez zachód słońca za górami.
Naprawde ci się podoba? - Spytał.
Jest wspaniale! - Powiedziałam, łapiąc Liam'a za ręce i namiętnie go całując.
Wszystko było piękne, pilismy wino karmiliśmi się ciastem, oglądaliśmy zachód słońca i całowaliśmy się.
Siedzieliśmy tak bardzo długo aż do 23:00.Było już późno więc razem z Liam'em poszliśmy do ich hotelu wziąść Aresa,a później do mojego hotelu.
Słuchaj ym... em,..... - powiedział czerwony jak burak Liam.
Czy chciałbyś zostać u mnie na noc?-Zapytałam.
No jeśli nie sprawiam problemu...
Weszliśmy do hotelu razem z Arusiem.Gdy byliśmy w pokoju, odpięłam Aresa ze smyczy i dałam mu konserwę.
No to, jak już jesteśmy sami...-Powiedział Liam.
Tak....? - Powiedziałam.
Zaczęliśmy się całować, w jednej chwili przerodziło to się w namiętne pocałunki.Przestaliśmy i włączyliśmy TV.W między czasie przebrałam się w pidżame.Liam nie miał pidżamy więc zasnął ze mna w bokserkach...
Paynowa

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz