sobota, 4 maja 2013

Rozdział #8

...Gdy  się obudziłam, zaorientowałam się, że nie ma Aresa!Drzwi były otwarte, zapewne skoczył na klamke i gdy drzwi się otworzyły uciekł.Zerwałam się z łóżka, ogarnęłam się i pobiegłam szybko szukać go na mieście, później poszłam do chłopaków poprosić o pomoc.Gdy zapukałam otworzył mi Niall.
Boże jedyny co ci się stało?!-zapytał przerażony Niall.
Nie ważne!Ares zaginął.Rano zobaczyłam tylko otwarte drzwi.
Po chwili zauważyłam radosnego Aresa ,który bawił się z Jasmin.
Ares!Co ty tu robisz? -Powiedziałam z ulgą i zdziwieniem.
Chłopaki czemu nie zadzwoniliście?!-Spytałam.
Myśleliśmy, że Ares tu przyszedł, bo ty mu kazałaś. - Wyjaśnił Zayn.
Ale ja mu nic nie kazałam!Nie ważne...Dobrze, że jest cały i zdrowy. - Powiedziałałam.
Dobra ja zabieram Aresa do Centrum Handlowego-Powiedziałam.
Pożegnałam się z chłopakami.I poszłam z Aresem do Centrum Handlowego.Nagle gdy już wchodziłam zobaczyłam znajomą twarz...
Luśka!?-Krzyknęłam.
Nataliaaa?!-Zapytała znajoma osoba.
Tak! To ja, co ty tu robisz?! - Spytałam zdziwiona.
Przyjechałam na wakacje!Po chwili wrzeszczałyśmy z radości jak dwie stuknięte dziewczyny.Po godzinie chodzenia po sklepach postanowiłyśmy pójść do mojego hotelu.Po 5 min. już tam byłyśmy opowiedziałam jej o One Direction.
A poznałabyś mnie z nimi? - Spytała Ktuśka.
Szybko się zebrałyśmy i po 20 min. byłyśmy już przed drzwiami chłopaków.
Gotowa? - Spytałam Lene.
Pewnie, pykamy! - Odpowiedziała z ekscytacją.
Zapukałyśmy, a drzwi otworzył na Niall.
Cześć,możemy wejść?-Zapytałam.
Pewnie wchodźcie! - Powiedział.
To jest Lena,moja przyjaciółka-Przedstawiłam ją chłopakom.
Lena się zarumieniła.
No więc, co cię tu sprowadza Lena? - Spytał Liam.
Przyjechałam tu na wakacje. - Odpowiedziała.
Liam podszedł do mnie i dał mi buziaka, a następnie objął.
To wy jesteście parą? - Spytała Luśka.
Tak, przyjechałam tu na wakacje a znalazłam mojego księcia. - Odpowiedziałam.
Rozmawialiśmy tak z godzinę.Luśka cały czas gadała z Niall'em,wiedziałam, że coś się szykuje.Po dłuższym czasie zaproponowałam by wszyscy dziś spali u mnie.Zgodzili się i wszyscy poszliśmy spać do mnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz