...Liam wsiadł za kółko, a ja na miejsce pasażera obok niego.Reszta wpakowała się na tylne siedzenia.Było mi zimno w tyłek, więc włączyłam sobie ogrzewanie siedzenia i zapięłam pasy.Jazda była krótka. Liam co jakiś czas pytał jak się czuję i parzył na mnie troskliwym spojrzeniem.Gdy byliśmy już na miejscu, odpiełam pasy i wysiadłam. Liam szybko podbiegł do mnie i chwycił mnie bym nie upadła chociaż ja nie miałam ani trochę takiego zamiaru.
Liaś, przecież nie umieram ani nie jestem w ciąży. - Zaczęłam. - Możesz mnie puścić.
No dobrze, ale i tak będę cię miał na oku.Wyglądasz na słabą. - Dał za wygraną.
Już po chwili wszyscy byliśmy w ogrodzie za domem.Siedzieliśmy na drewnianej huśtawce.
Fajnie tu, prawda? - Spytał Zayn.
No pewnie - Odpowiedziała reszta.
Nastąpiła chwila ciszy, którą ja rozwiałam.
Słuchajcie! - Zaczęłam wstając z huśtawki i zaciskając ręce. - Nie musicie się o mnie martwić!Lekarz powiedział, że mogę już szaleć do woli bo mój organizm jest już zdrowy.Zrozumcie.
Chłopcy się na mnie popatrzyli i bez słowa wstali i mnie uścisnęli.Niestety nasz wielki uścisk nie trwał zbyt długo bo Harr'emu się upadło i cała nasza "ekipa" runęła i mieciutką trawkę, która odrobinke złagodziła upadek.Niestety nie dla mnie wszyscy pospadali prosto na mnie!!!Na szczęście szybko się podnieśli i nie skończyło się gorzej niż kilka siniaków.Wszyskim było gorąco, więc poszliśmy do domu by się czegoś napić.Już po chwili byliśmy w domu piliśmy Fante z lodem.
Słuchajcie, ja zaraz wychodzę. - Powiedział pijąc Fante Niall. - Mam randkę z Leną.
Aha...no spoko leć. - Powiedziałam zachwycona.-Za niedługo wracam, na razie! - Krzyknęłam i wybiegłam z domu kierując się w stronę domu Ktuśki.
Zadzwoniłam domofonem i Lena od razu mnie wpuściła.
Hejo!Nic nie mów, trzeba cię zrobić na bóstwo!W końcu idziesz na randkę... - Powiedziałam nie dając jej dojść do słowa.
No OK. - Powiedziała z zachwytem Lenka.
Szybko zrobiłam jej pięknego koka z kokardą i wybrałam jej bardzo ładny zestawik. Makijaż był najtrudniejszą sprawą, ale udało mi się wybrać najbardziej dopasowany do jej oczu. Wyglądała cudownie i jeszcze lepiej.
Pięknie. - Powiedziałam psikając ją perfumami.
No, super.Jesteś najlepszą przyjaciółką pod słońcem EVER! - Powiedziała przytulając mnie.
Nie ma sprawy, ważne byś spodobała się Niall'owi. - Powiedziałam uśmiechając się do niej.
Ona odwzajemniła uśmiech.Po chwili usłyszałyśmy dzwonek domofonu. Wyjrzałyśmy przez okno i zobaczyłyśmy Niall'a w garniturze przed bramką.On trzymał białą róże dla Lenki!!Szybko zrobiłam jej ostatnie poprawki i wypuściłam ją do niego.Wszystko obserwowałam z okna.Przywitali się długim namiętnym całusem i z tego co mogłam wyczytać z ruch i warg chwalili swój wygląd.Gdy tylko odeszli od domu.Wyszłam z niego, zamknęłam,a kluczyki wsadziłam po wycieraczke. Wybiegłam z posesji i poszłam do domu.Nie było tam nikogo oprócz Liam'a, który na mnie czekał.Stał w garniturze przy stole ze spaghetti i śwecami. Mało tego po całym domu były one porozstawiane i po obsypywane płatkami róż...
Paynowa

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz