...Zaczął od przebadania rytmu bicia serca, następnie płuc i reszty organów. Na koniec powiedział, że mogę wyjść za godzinę i już mogę zacząć się zbierać.Lekarz wyszedł, a ja ubrałam się w ten zestawik, umyłam i uczesałam i pomalowałam . Następnie spakowałam resztę rzeczy i wyszłam na korytarz.Gdy tylko Niall, Harry, Zayn i Lou mnie zobaczyli odrazu mnie uścisnęli, ale lekko bo wszystko mnie bolało.Po chwili zauwarzyłam, że nie ma Liam'a. Oglądnełam się za siebie i go zobaczyłam. - Siedział na ławce i się zamartwiał.Postanowiłam do niego podejść, gdy tylko mnie zobaczył uśmiechnął się i podszedł do mnie.Położył ręce na moich policzkach i zaczął mnie całować.Była to cudowna chwila, którą chciałabym zatrzymać na wieki.Nasz pocałunek przerwali nam chłopcy i doktor.
Ykhm... - Zachrząkał Pan Doktor.
Szybko przestaliśmy i przeprosiliśmy.Doktor chciał nam coś powiedzieć.
Są już Pani wyniki badań. - Zaczął Doktor. - Mam dla Pani dobrą nowinę i tę gorszą też.
Niech Pan powie najpierw tą dobrą - Wtrącił Liam.
W Pani organiźmie nie doszło do poważnych uszkodzeń 2 tyg. i jest Pani zdrowiutka jak rybka. - Wyjaśniał.
A ta zła? - Spytałam.
Niestety...ale prawdopodobnie nie będzie Pani mogła mieć dzieci...Jest szansa na to, ale mała..Przykro mi. -Wyjaśnił.
Do doktora podeszła pielęgniarka.
Bardzo Państwa przepraszam, ale obowiązki czekają. - Mówiąc to doktor poszedł.
Zesmutniałam. Liam mnie przytulił, a chłopcy pocieszali.Wcześniej gdy nikogo tak nie kochałam jak Liam'a nie ruszyło by mnie coś takiego,ale myślałam, że kiedyś z Liam'em założymy rodzinę i będziemy mieć dzieci.
Szybko się pozbierałam, chłopcy zabrali moje rzeczy.Zjechaliśmy windą na parter szpitala i podeszliśmy do samochodu.Louis otworzył bagażnik, a chłopaki włożyli tam moje torby.Wszyscy wsiedliśmy i pojechaliśmy do mnie.Jazda trwała 20min. w tym czasie nikt ani razu się nie odezwał, atmosfera była bardzo napięta.Podjechaliśmy pod weterynarza by odebrać Aresa gdy to już mieliśmy załatwione jechaliśmy dalej.Stanęliśmy pod hotelem. Niall, Hazza, Lou i Zayn wysiedli.Tylko my z Liam'em zostaliśmy w aucie na przednich siedzeniach.
Wszystko dobrze? - Spytał troskliwie Liam. - Myślałem,że cię stracę!
Nie straciłeś - Powiedziałam i dałam mu całusa.
A może przeprowadziłabyś się do nas?? - Spytał.
Ale do tego małego apartamentu?Jeszcze jest Ares nie pomieścimy się! - Wyjaśniałam.
My tam nie mieszkamy na stałe tylko tak narazie, mamy inny dom. - Powiedział. - Dzisiaj się spakujesz i pojedziemy tam.
Wysiedliśmy z auta, wzieliśmy torby i już po chwili byliśmy w moim pokoju.Ares został w samochodzie.Szybko się spakowałam i wszyscy razem pojechaliśmy do domu 1D...
_________________________________________________________________________________
Dzięki za 500+ wejść na moim blogu! Bez was by się to nie udało! Thank you!
[Zostanie to uwiecznione w zakładce: Info]
Paynowa

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz