piątek, 3 maja 2013

Rozdział #4

...Spojrzałam na telefon by dowiedzieć się jaka jest godzina.Była 16:30, a ja miałam spotkanie z Liam'em o 17:00!Szybko pobiegłam do hotelu by się ogarnąć i przebrać.Ubrałam bluzę którą kupiłam wczoraj,rurki i baletki.Nie chciałam się odstawiać bo to było zwykłe spotkanie.Gdy skończyłam była 16: 50!Szybko wzięłam Aresa, klucze od pokoju i wybiegłam z budynku.Park był daleko od hotelu więc musiałam biec całą drogę.Gdy byłam już w parku wybiła 17:00.Nigdzie nie mogłam znaleźć Liam'a.Rozglądałam się po całym parku, nawet Ares próbował go wytropić ale na próżno, nigdzie go nie było.Nagle czyjeś ręce objeły mnie w pasie.To był Liam!Ja krzyknęłam z przerażenia, a on zaczął się śmiać.
Ty głuptasie! - Krzyknęłam.
Przeciesz to tylko ja! Nie bój się tak! - Powiedział.
Dobra..Ale więcej mi tak nie rób! - Wyjaśniłam mu.
OK.Może już lepiej chodźmy na ten spacer. - Powiedział.
Chodziliśmy tak po parku rozmawiając.Gdy nagle Liam spytał.
Wiesz co..To głupie chodzimy we dwoje po parku...Ty znasz moje imię, a ja nawet nie znam twojego. - Powiedział.
Ojej, rzeczywiście nawet się nie przedstawiłam. Nazywam się Natalia, Natalia Cukierek.Przyjaciele mówią na mnie Nati, albo Zwierzaczek. - Wyjaśniłam.
Dobrze Zwierzaczku! - Zażartował.
Objął mnie ramieniem i szliśmy dalej.Rozmowa cały czas się toczyła.W trakcie jej myślałam o Liam'ie jaki jest on słodki w tej swojej czapeczce.Chodziliśmy tak 3 godziny.Było już późno, ale Liam chciał mnie jeszcze zabrać na kakałko.Otwarta była jeszcze jedna kawiarnia, więc poszliśmy do niej.Nie musieliśmy zamawiać, ponieważ Liam juz wczoraj to przygotował.Ja dostałam kakao z serduszkiem z piany na wierzchu.
Liam zobacz ja mam tu serce. - Powiedziałam z ekscytacją.
Tak to dla ciebie odemnie. - Wyjaśnił.
Dziekuje, to słodkie! - Podziękowałam.
Dałam mu całusa w policzek.Liam się zarumienił.
Można jeszcze jeden? - Spytał zalotnie.
Pewnie! - Powiedziałam.
I dałam jeszcze raz buziaka, ale tym razem w drugi policzek.
To teraz jeszcze pośrodku...brakuje.. - Powiedział.
O nie, nie mój kochany. - Powiedziałam.
No dobrze - Posmutniał.
Gdy wypiliśmy kakao była 20:30.Liam powiedział, że musi mi coś pokazać.Poszliśmy nad rzekę.Zaprowadził mnie na most i pokazał piękny zachód słońca.
Liam..to..to piekne. - Powiedziałam zachwycona.
Tak, piękne...tak jak ty. - Odpowiedział.
Popatrzyliśmy na siebie, zbliżaliśmy się do siebie.Prawie się pocałowaliśmy,ale ja się odsunęłam.
Nie..nie moge. - Powiedziałam, a łzy poleciały mi z oczu.
Czemu..? - Spytał.
Ty przeciesz masz dziewczyne, może i ja nie mam nikogo, ale ty tak! - Wyjaśniłam.
Tak, Bella to może i moja dziewczyna, ale to co było między nami juz zgasło.Wtedy gdy wpadłaś na mnie w cukierni, gdy popatrzyłem w twoje piękne piwne oczy, zrozumiałem, że ciebie kocham, nie ją! - Wyjaśnił.
Przez chwilę milczeliśmy....aż wreszcie powiedziałam, że muszę juz iść.W pokoju hotelowym zaczęłam płakać, Ares mnie pocieszał. Ze zmęczenia płaczem poszłam spać...

Paynowa

2 komentarze:

  1. faajne kiedy nastepny???

    OdpowiedzUsuń
  2. kieddy nastepnyyy :3 :3 :3 :3 :3 :3 ps.zajedwabisteeee ^^ *.*

    OdpowiedzUsuń